Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Dodge Journey to samochód, który doskonale odzwierciedla amerykańskie podejście do motoryzacji, choć na rynku europejskim musiał zmierzyć się z realiami wysokich cen paliw. W związku z tym, gama silnikowa tego modelu jest wyraźnie podzielona na jednostki typowo „jankeskie” oraz te, które miały przyciągnąć klientów na Starym Kontynencie. Wybór odpowiedniego serca dla tego crossovera zależy w głównej mierze od tego, czy szukamy egzemplarza z polskiego salonu (zazwyczaj starsze roczniki przed liftingiem i przejęciem pałeczki przez Fiata Freemont), czy też decydujemy się na import z USA.
Wśród silników benzynowych dominują jednostki wolnossące. Podstawą był 4-cylindrowy silnik 2.4 litra, który choć trwały, często okazuje się zbyt słaby dla tak ciężkiego auta. Prawdziwy charakter Dodge’a pokazują jednak silniki V6. Początkowo montowano jednostki 2.7 litra oraz 3.5 litra, które później zostały zastąpione przez nowoczesny i powszechnie chwalony motor 3.6 Pentastar. To właśnie widlaste szóstki zapewniają odpowiednią dynamikę i kulturę pracy, jakiej oczekuje się od rodzinnego krążownika szos.
Dla zwolenników jednostek wysokoprężnych Dodge przygotował (a w zasadzie zapożyczył) jedno rozwiązanie. W ofercie europejskiej kluczową rolę odgrywał silnik 2.0 CRD. Co istotne, nie jest to konstrukcja amerykańska ani włoska, lecz dobrze znany z Grupy Volkswagen silnik 2.0 TDI z systemem pompowtryskiwaczy. Poniższa tabela przedstawia szczegółowe zestawienie najpopularniejszych jednostek napędowych montowanych w tym modelu, co pozwoli na szybkie porównanie ich potencjału.
| Silnik | Typ / Układ | Moc (KM) | Moment obr. (Nm) | 0-100 km/h (s) |
|---|---|---|---|---|
| 2.0 CRD (VW) | Diesel R4 Turbo | 140 | 310 | 11.6 |
| 2.4 World Engine | Benzyna R4 | 173 | 225 | 11.9 |
| 2.7 V6 | Benzyna V6 | 185 | 256 | 10.8 |
| 3.5 V6 | Benzyna V6 | 235 | 315 | 9.3 |
| 3.6 V6 Pentastar | Benzyna V6 | 283 | 353 | 8.4 |
Wprowadzony w późniejszych latach produkcji silnik 3.6 V6 Pentastar to bez wątpienia „święty graal” dla osób szukających Dodge’a Journey. Ta jednostka całkowicie odmieniła charakter samochodu, eliminując niedostatki mocy starszych konstrukcji V6. Z mocą 283 koni mechanicznych, Pentastar zmienia tego rodzinnego vana w zaskakująco dynamiczne auto, pozwalając na bezpieczne wyprzedzanie nawet z kompletem pasażerów na pokładzie. Kultura pracy jest wzorowa – silnik pracuje jedwabiście gładko, a dźwięk przy wyższych obrotach jest przyjemny dla ucha.
Kluczowym aspektem dla polskich kierowców jest współpraca z instalacjami gazowymi. Tutaj mam doskonałą wiadomość: Pentastar to silnik wręcz stworzony do LPG. Posiada on pośredni wtrysk paliwa, co sprawia, że montaż instalacji gazowej jest prosty, stosunkowo tani i, co najważniejsze, bezpieczny dla samej jednostki napędowej. Głowice są wytrzymałe i dobrze znoszą zasilanie alternatywnym paliwem, pod warunkiem regularnego serwisu i prawidłowego wystrojenia instalacji. Dzięki temu koszty eksploatacji tej potężnej jednostki można zredukować do poziomu małego auta kompaktowego.
Jeśli chodzi o spalanie benzyny bez wspomagania LPG, należy przygotować się na typowo amerykańskie wartości. W mieście Dodge Journey z silnikiem 3.6 V6 rzadko schodzi poniżej 13-15 litrów na 100 km, a przy dynamicznej jeździe te wartości mogą być wyższe. W trasie, przy spokojnej jeździe autostradowej, można osiągnąć wynik w okolicach 9-10 litrów. Biorąc pod uwagę masę pojazdu i klasyczną, hydrokinetyczną skrzynię biegów (zazwyczaj solidny 6-biegowy automat 62TE), są to wyniki akceptowalne, które w pełni rekompensuje wysoka trwałość i świetne osiągi.
Decyzja o zakupie Dodge’a Journey z silnikiem diesla jest jedną z trudniejszych, przed jakimi stają potencjalni nabywcy. Jednostka oznaczona jako 2.0 CRD to w rzeczywistości volkswagenowski motor 2.0 TDI z systemem pompowtryskiwaczy (PD), a nie Common Rail, który zdominował rynek w późniejszych latach. Silnik ten oferuje 140 KM i wysoki moment obrotowy, co w teorii powinno wystarczyć do sprawnego przemieszczania się. W praktyce dynamika jest zaledwie „wystarczająca”, a kultura pracy – pozostawia nieco do życzenia. Jednostka jest głośna, zwłaszcza na zimno, i przenosi wibracje do kabiny, co nieco kłóci się z komfortowym charakterem amerykańskiego auta.
Głównym argumentem przemawiającym za wyborem wersji 2.0 CRD jest ekonomia paliwowa w trasie oraz dostępność części zamiennych. Średnie spalanie oscyluje w granicach 7-9 litrów oleju napędowego, co zapewnia duży zasięg na jednym zbiorniku. Ponieważ jest to silnik VW, mechanicy w całej Polsce znają go na wylot, a części zamienne (od filtrów po osprzęt silnika) są łatwo dostępne i stosunkowo tanie w porównaniu do części do amerykańskich jednostek benzynowych.
Niestety, silnik ten nie cieszy się nieposzlakowaną opinią. Wersja montowana w Journeyu jest obarczona typowymi wadami konstrukcyjnymi wczesnych 2.0 TDI. Należy liczyć się z ryzykiem pękania głowic oraz awariami pompowtryskiwaczy. Ponadto, układ napędu pompy oleju (słynny „ołówek”) może ulec wytarciu, co prowadzi do zatarcia silnika. Kupując wersję wysokoprężną, należy bezwzględnie sprawdzić historię serwisową i upewnić się, czy newralgiczne elementy zostały już wymienione lub zregenerowane. W przeciwnym razie oszczędności na paliwie mogą zostać szybko pochłonięte przez kosztowne naprawy.
Analizując awaryjność gamy silnikowej Dodge’a Journey, widać wyraźny podział na konstrukcje solidne oraz te wymagające „specjalnej troski”. Najmniej problemów sprawiają proste silniki benzynowe, podczas gdy diesel oraz starsze V6 mają swoje specyficzne bolączki, o których każdy właściciel powinien wiedzieć przed zakupem.
Podstawowy silnik 2.4 litra jest uważany za „pancerny”, ale jego osprzęt bywa kapryśny – zdarzają się awarie przepustnic oraz termostatów. Starsze jednostki V6, a konkretnie 2.7 litra, owiane są złą sławą ze względu na problemy z układem smarowania. Wąskie kanały olejowe mają tendencję do zatykania się szlamem (tzw. oil sludge), co przy rzadkich wymianach oleju prowadzi do zatarcia panewek. Z kolei w chwalonym silniku 3.6 Pentastar najczęstszą usterką jest rozszczelnienie chłodniczki oleju, która znajduje się w zagłębieniu między głowicami. Jest to element wykonany z tworzywa, który z czasem pęka pod wpływem temperatury, prowadząc do wycieków oleju.
W przypadku jednostki wysokoprężnej lista potencjalnych usterek jest dłuższa. Oprócz wspomnianych wcześniej problemów z głowicą i napędem pompy oleju, użytkownicy skarżą się na zatykające się filtry cząstek stałych (DPF), zwłaszcza przy eksploatacji miejskiej. Często awarii ulega również zawór EGR oraz turbosprężarka, której żywotność jest mocno uzależniona od stylu jazdy i jakości stosowanego oleju. Warto również zwrócić uwagę na dwumasowe koło zamachowe, które w ciężkim Journeyu zużywa się szybciej niż w lżejszych autach osobowych, generując wysokie koszty wymiany.
Wybór silnika w Dodge Journey powinien być podyktowany przede wszystkim sposobem użytkowania auta oraz budżetem przeznaczonym na późniejszą eksploatację. Jeśli szukasz samochodu, który ma być tanim w zakupie „wołem roboczym” na trasy, a ryzyko awarii wkalkulowujesz w koszty – wersja 2.0 CRD może być rozważana, ale tylko po wnikliwej weryfikacji stanu technicznego. Jest to opcja dla świadomego użytkownika, który ma zaufanego mechanika specjalizującego się w dieslach grupy VAG.
Jeśli jednak szukasz kompromisu między ceną a niezawodnością, a osiągi nie są priorytetem, prosty silnik 2.4 litra będzie bezpiecznym wyborem, zwłaszcza do jazdy miejskiej. Jest tani w naprawach i dobrze znosi instalację LPG, choć trzeba pogodzić się z jego ospałością. Stanowczo odradzamy natomiast silnik 2.7 V6, chyba że masz pewność co do jego pedantycznego serwisowania w przeszłości – ryzyko poważnej awarii jest tu niewspółmiernie wysokie do oferowanych osiągów.
Bezapelacyjnym zwycięzcą tego zestawienia jest jednak 3.6 V6 Pentastar. To nowoczesna konstrukcja, która zapewnia to, co w amerykańskim krążowniku najważniejsze: zapas mocy, komfort i wysoką niezawodność. W połączeniu z dobrej klasy instalacją LPG, staje się on również ekonomiczny w codziennym użytkowaniu. Mimo wyższej ceny zakupu egzemplarzy z tym motorem, jest to inwestycja, która zwraca się w postaci spokoju ducha i przyjemności z jazdy. To właśnie ta wersja sprawia, że Dodge Journey jest autem, które naprawdę da się lubić.